international-2684771_1280

Dodano 28 Sierpień 2018 Do Badania i raporty, Wyróżnione

Polska Zachodem dla Ukrainy

W Polsce jest około 2,5 miliona pracowników z Ukrainy. Jak wynika z „Barometru Imigracji Zarobkowej – II półrocze 2018” przygotowanego przez Personnel Service, zatrudnia ich już co piąta firma w naszym kraju i możemy przypuszczać, że ta liczba jeszcze wzrośnie. 17% pracodawców deklaruje chęć poszukiwania talentów ze Wschodu w ciągu najbliższych 12 miesięcy.

To obustronna sympatia. Przedsiębiorcy są coraz bardziej zainteresowani współpracą z Ukraińcami, którzy z kolei lubią polskich pracodawców. Na naszym rynku jest dużo wakatów, na które brakuje pracowników w Polsce lub takich, którymi nie są zainteresowani – to główne powody zatrudniania mieszkańców Ukrainy. Ponad połowa firm uważa, że są oni tak samo wartościowymi pracownikami jak Polacy (53,2%). Ukraińcy z kolei bardzo dobrze oceniają swoich polskich pracodawców – tylko co dziesiąty ma do nich negatywne nastawienie. Lubią tu wracać: 60% w ciągu ostatnich 5 lat było w naszym kraju w celach zarobkowych od 2 do 5 razy. Zdecydowana większość (57,5%) odpowiedziała „tak” na pytanie, czy planuje ponownie przyjechać do pracy w Polsce.

Zachęcającym czynnikiem jest nie tylko bliskość geograficzna, ale także wyższe zarobki. 55% ukraińskich pracowników dostaje średnio 2,5 tysiąca złotych netto miesięcznie, 30% z nich – od 3 do 3,5 tysiąca złotych, a 15% – powyżej 3,5 tysiąca złotych. Niemal połowa pracodawców oferuje im również mieszkanie, a co trzeci także wyżywienie oraz transport do miejsca pracy czy dostęp do internetu. Między innymi dzięki temu 39% Ukraińców utrzymuje się w Polsce za 200–500 zł miesięcznie. Pozostałe pieniądze odkładają i dostarczają do domu – częściej za pośrednictwem znajomych niż przekazów pieniężnych, które wymagają dodatkowego wkładu finansowego i dopełnienia kolejnych formalności. „W ten sposób praca w Polsce nabiera dla nich charakteru pracy sezonowej” – tłumaczy Siergii Kravchenko, zastępca szefa Państwowej Służby Zatrudnienia Ukrainy. – „Pracownicy z Ukrainy przyjeżdżają do Polski głównie w ramach uproszczonej procedury zatrudniania lub pozwolenia na pracę sezonową, które umożliwiają 6- lub 9-miesięczny pobyt i pracę. Potem wracają na Ukrainę i ewentualnie po jakimś czasie znowu przyjeżdżają do kraju nad Wisłą.” Potwierdzają to statystyki: 88% pracowników z Ukrainy spędza w Polsce maksymalnie 6 miesięcy, a większość z nich wyjeżdża po 1–3 miesiącach.

Nie planują tego zmieniać. Tylko 5,2% planuje kupno domu lub mieszkania, a 74% nawet nie myśli o pozostaniu w naszym kraju na stałe. Może to wynikać z konieczności długotrwałej rozłąki z rodziną, ciężkich warunków pracy, a także dużej ilości nadgodzin. To czynniki, które większość z nich wskazuje jako utrudniające pracę w Polsce. Niesprzyjające są też aspekty administracyjno-prawne: aktualnie okres legalnego zatrudnienia w naszym kraju dla cudzoziemców wynosi 6 miesięcy. „Zmiany w tym zakresie w znacznym stopniu pozwoliłyby polskim pracodawcom długofalowo kreować politykę zatrudniania cudzoziemców” – zauważa Arkadiusz Pączka, Zastępca Dyrektora Generalnego Pracodawców RP. – „To wszystko przełożyłoby się nie tylko na korzyści dla budżetu państwa, ale całej gospodarki, która w coraz większym stopniu zmaga się z problemem braku rąk do pracy. Konieczne są pilne zmiany w przepisach, aby duża część pracowników z Ukrainy nie rozpatrywała naszego kraju jako krótkotrwałego przystanku zawodowego na drodze migracji do innych krajów UE.” Biorąc pod uwagę fakt, że 71% Ukraińców pracuje u nas fizycznie, a nasi sąsiedzi – Czechy, Słowacja, czy Węgry oferują w tym obszarze nawet o 20% wyższe zarobki, jest to realny problem.

Polscy pracodawcy wkładają coraz więcej wysiłku w stworzenie pracownikom ze Wschodu korzystnych warunków pracy. Chociaż nadal większość Ukraińców zajmuje najniższe stanowiska w firmach, to już 27,4% należy do kadr średniego szczebla, a 7,3% – wyższego. Popularne staje się też prowadzenie szkoleń i wewnętrznych systemów komunikacji również w języku ukraińskim. Co więcej, co trzeci pracodawca byłby skłonny zapłacić więcej pracownikowi z Ukrainy niż z Polski. Mimo tego Polacy są spokojni: tylko 8,6% naszych rodaków obawia się, że sąsiedzi ze Wschodu mogą zabrać nam pracę. Coraz bardziej natomiast obawiają się, że ich napływ zahamuje podwyżki wynagrodzeń – uważa tak już prawie 40% obywateli naszego kraju.

Liczba wakatów na rynku pracy w Polsce wzrosła do 152,4 tysięcy – to o 28% więcej niż w ubiegłym roku. Jednocześnie liczba bezrobotnych spadła poniżej miliona. Oznacza to, że mamy problem z aktywnością zawodową. Zasoby ludzkie z Ukrainy mogą być skutecznym rozwiązaniem, jeśli odpowiemy na problem sezonowości ich zatrudnienia. Jak zauważył Krzysztof Inglot – Prezes Zarządu Personnel Service, podczas konferencji prasowej na temat Barometru Imigracji Zarobkowej, wartościowymi wskazówkami dla firm wynikającymi z raportu są trudności wskazane przez Ukraińców. Warto zastanowić się nad tym, jak poprawić warunki ich pracy oraz kwestię rozłąki z rodziną tak, by chcieli zostać u nas na dłużej.

Tagi : , , ,