brexit-2070857_1920

Dodano 10 października 2017 Do Publikacje, Wyróżnione

Brexit – konsekwencje dla HR

Wywiad z dr. Danielem Thornileyem, jednym z prelegentów nadchodzącego HR Tech w Amsterdamie

Patrząc na najbliższe miesiące, jak widzisz konsekwencje Brexitu dla Wielkiej Brytanii i całej Unii?

Opuszczenie przez Wielką Brytanię wspólnego rynku i z pewnością również unii celnej, pociągnie za sobą znaczące skutki dla korporacji, strategii inwestycyjnych i wywoła ból głowy specjalistów zajmujących się przepływem towarów. Zakłożenie, że wszystko miałoby się odbyć wiosną 2019, wydaje się nierealne. Prawdopodobnie potrzebny będzie okres przejściowy 2019-2022, pozwalający uniknąć kompletnego chaosu i zamieszania.

Co to oznacza dla sytuacji na rynku pracy, dla pracowników?

Złożoność i niepewność! Prawdopodobnie obywatele UE obecnie pracujący i mieszkający w Wielkiej Brytanii, a także brytyjscy obywatele mieszkający i pracujący w Unii, będą mieli prawo robić to nadal. Ale ciągle brakuje potwierdzenia, jakie będą prawa tych 4,5 miliona osób. Nie wiadomo też, jak będą traktowani kolejni przybysze – podróżujący w obu kierunkach. Może to oznaczać „system punktowy” stosowany wobec pracowników z UE w Wielkiej Brytanii, ale miejmy nadzieję, że procedury będą uproszczone dla obywateli UE, a Unia to odwzajemni i w specjalny sposób potraktuje Brytyjczyków. Wielkiej Brytanii zapewniłoby to dopływ zasobów siły roboczej – tej wykwalifikowanej i tej do prac prostych. Status quo w obszarze HR będzie zachowane przez najbliższe 2-3 lata, czyli czas negocjacji.

Co szefowie HR powinni robić, aby uodpornić swoje organizacje na zachodzące zmiany, zabezpieczyć się przed niepewnością: społeczną, ekonomiczną i polityczną?

Tego nie da się chyba w pełni zrobić w obecnej sytuacji. Firmy muszą jednak planować na czas ponegocjacyjny. Jednym z zagrożeń jest to, że będziemy siedzieć z założonymi rękami. Ważne, by firmy zwracały dużą uwagę na dobrostan, motywację pracowników. Czas dużej niepewności pokaże, które z firm są prawdziwymi liderami, wprowadzają najlepsze praktyki HR-owe. Niestety, wydaje mi się, że będzie tu więcej przegranych niż zwycięzców.

Do tego dochodzi jeszcze uberyzacja pracy, tzw. gig economy. Dostrzegasz tu jakieś szanse?

To zjawisko jest dobre dla firm, ale nie dla pracowników. Rozumiem wagę elastyczności zatrudnienia, ale uberyzacja oznacza niższe pensje (o minimum 20%), gorsze zabezpieczenia socjalne i opiekę zdrowotną. To wydaje się fajne i atrakcyjne, kiedy masz dwadzieścia parę lat, ale już mniej kiedy zbliżasz się do sześćdziesiątki i zaczynasz tracić zęby. Rzecz w tym, że firmy mogą na uberyzacji oszczędzić, ale pracownicy, którzy są przecież również konsumentami, ubożeją. To oznacza ryzyko dla sprzedaży wielu organizacji, które zapominają, że niepewni, biedni, outsource’owani pracownicy nie są pewnymi i zadowolonymi klientami.

 

Wywiad został opublikowany w oficjalnej broszurze konferencji HR Tech World, która odbyła się w III 2017 r. w Londynie. Josh Bersin będzie również prelegentem zbliżającego się HR Tech World, w dniach 24-25 X w Amsterdamie.

EmployerBranding.pl jest patronem medialnym wydarzenia.

Tagi : , , , ,